piątek, lipiec 20, 2018

Praktyka zawodowa w Grecji Maj-Czerwiec 2018r.

W dniach 14.05-08.06.2018r., uczniowie z klas 3E i 3F, kształcący się w zawodzie technik pojazdów samochodowych, uczestniczyli w czterotygodniowych praktykach zawodowych, w Grecji. Były one realizowane w ramach projektu „ERASMUS+ mobilność=wyższe kompetencje zawodowe, językowe i ogólne absolwentów ZSZ nr 1 w Ostrołęce” o numerze 2017-1-PL01-KA102-036591 „Ponadnarodowa mobilność uczniów i absolwentów oraz kadry  kształcenia  zawodowego”, realizowanego  ze  środków PO WER na zasadach Programu Erasmus + Sektor Kształcenie i szkolenia zawodowe.

 

Głównym celem wyjazdu była realizacja zadań wynikających z podstawy programowej oraz poznanie kultury i dziedzictwa narodowego Grecji. Celem kształcenia zawodowego jest przygotowanie uczących się do życia w warunkach współczesnego świata, wykonywania pracy zawodowej i aktywnego funkcjonowania na zmieniającym się rynku pracy. W procesie kształcenia zawodowego są podejmowane działania wspomagające rozwój każdego uczącego się, stosownie do jego potrzeb i możliwości, ze szczególnym uwzględnieniem indywidualnych ścieżek edukacji i kariery, możliwości podnoszenia poziomu wykształcenia i kwalifikacji zawodowych oraz zapobiegania przedwczesnemu kończeniu nauki. Dlatego też w szkole zawodowej organizuje się praktyki zawodowe u pracodawców, które mają na celu zdobycie wiedzy praktycznej, a tym samym zwiększenie skuteczności procesu kształcenia, pogłębienie wiadomości nabytych w szkole oraz ukształtowanie umiejętności zawodowych na różnych stanowiskach pracy. Przygotowują uczniów do kierowania pracą innych, wykształcają umiejętność pracy i współdziałania w zespole, poczucie odpowiedzialności za jakość pracy, poszanowanie mienia, uczciwość. Praktyka zawodowa odbywana w innym kraju, pozwala uczniom na dokonanie analizy porównawczej i określenie mocnych i słabych stron obydwu systemów. W ramach przeprowadzonych działań, uczniowie mogli obserwować i uczestniczyć w procesie bieżących napraw mechanicznych i blacharskich oraz serwisowania pojazdów samochodowych.  Zajęcia odbywały się w specjalistycznym serwisie samochodowym pod okiem doświadczonego opiekuna pana Noylasa Asteriosa, który kilkanaście lat pracował w Niemczech w zakładzie BMW.  Z tej racji uczniowie mieli możliwość porozumienia się w języku niemieckim, a ponadto przyswoić nowe słownictwo z zakresu języka branżowego. Zakład był bardzo dobrze wyposażony do prowadzenia usług z zakresu napraw bieżących i głównych oraz serwisowania pojazdów samochodowych. Uwidaczniają to zamieszczone poniżej zdjęcia. Organizacja pracy również sprzyjała zdobywaniu nowych umiejętności i doświadczeń zawodowych. Jeżeli chodzi o ocenę merytoryczną praktyk, to po kilkukrotnym uczestniczeniu w obserwacji zajęć mogę stwierdzić, że uczniowie mieli możliwość zdobyć nowe doświadczenia i podnieść swoje kompetencje zawodowe. Poznali stosowane za granicą nieco inne technologie oraz standardy organizacji zaopatrzenia, napraw i kontroli. Zapoznali się z zasadami sporządzania dokumentacji technicznej i jej analizy. Oprócz bieżących napraw, wykonywali tak złożone czynności jak wymiana silnika wraz z osprzętem. Przeszli przez cały proces przygotowania powierzchni blacharskiej do lakierowania. Odzwierciedlają to zamieszczone pod tekstem zdjęcia na których widać pordzewiałą powłokę blacharską Datsuna, następnie jego widok tuż po szpachlowaniu i w efekcie całą błyszczącą powłokę lakierniczą w kolorze stalowym. Zaangażowanie i włożony przez uczniów w pracę wysiłek, został przez opiekuna oceniony bardzo wysoko, albowiem aż 13 na 20 z nich otrzymało ocenę celujący a pozostali bardzo dobry. W dniach wolnych od zajęć, był realizowany bogaty program kulturowy. Pierwszą z atrakcji był widowiskowy i ciekawy rejs statkiem na wyspę Skiathos - prawdziwy raj na ziemi. Nazwa tej unikalnej wyspy pochodzi od greckiego słowa "Skia" oznaczającego cień, który według starogreckich przekazów jest rzucany prze większa wyspę Athos. Głównym miastem i zarazem stolicą jest największe na wyspie miasteczko o tej samej co wyspa nazwie "Skiathos". Miasto Skiathos jest położone na dwóch wzgórzach a cała zabudowa malowniczo wkomponowuje się w rzeźbę terenu. Uliczki Skiathos są typowymi greckimi uliczkami z białymi frontami domów i niebieskimi okiennicami oraz drzwiami. Płynąc statkiem Elizabeth II, który prowadzi załoga kapitana Costasa, całą podróż umila świetna muzyka, tańce i rewelacyjna zabawa na całego. Co ciekawe repertuar muzyczny obejmuje wszystkie greckie hity w stylu Zorby ale także najnowsze przeboje w tym również polskie. W ten oto sposób kapitan Costas docenia polskich turystów, którzy dominują na pokładzie.Kolejną, niezapomnianą atrakcją były Monastyry Meteory. Są one jedną z największych atrakcji turystycznych Grecji. Ten słynny masyw skał z piaskowca z kompleksem klasztorów na ich szczytach, znajduje się w środkowej Grecji na północno-zachodnim krańcu równiny tesalijskiej w okolicy miasta Kalambaka. Skały osiągają wysokość do 613 m n.p.m. Na szczytach skał umiejscowiony jest zespół 24 prawosławnych klasztorów (monastyrów). Początkowo wszelkie materiały potrzebne do budowy i życia mnichów wciągane były na linach, również odwiedzający mogli dostać się do monastyrów jedynie w taki sposób. Obecnie część z monastyrów udostępniona jest dla zwiedzających i dla ich wygody wybudowano schody i pomosty.  Pierwsze wspólnoty religijne pojawiły się w Meteorach pod koniec X w., mieszkając w jaskiniach i pustelniach. Legenda głosi, że św. Atanazy, założyciel Wielkiego Meteora (Megalo Meteoro), najstarszego monastyru, wzniósł się na szczyt na skrzydłach orła. To on założył pierwszy klasztor w roku 1336. Ponieważ trwały wówczas wojny Bizancjum z Serbią więc klasztory te były dobrym, niedostępnym schronieniem. Ukrywał się tu m.in. Jan Paleolog – następca tronu serbskiego. Okres świetności klasztory przeżywały za panowania osmańskiego sułtana Sulejmana Wspaniałego (1520–1566). Współcześnie tylko sześć klasztorów jest zamieszkanych i toczy się w nich normalne życie monastyczne. Są to cztery klasztory męskie i dwa żeńskie. Uczniowie zwiedzili również Zamek w Platamonas, który stoi na szczycie wzgórza wyłaniającego się z morza. To średniowieczne dzieło krzyżowców z 1204 roku (czwarta wyprawa krzyżowców zamiast do Palestyny, skierowała się na Bizancjum). Budowa trwała ponad 20 lat. Wtedy jego władcą był francuski możnowładca i feudalny król Salonik – Bonifacy Montserrat. To on otoczył wzgórze solidnymi murami, w północnej części zamku wybudował potężną, ośmioboczną wieżę. Twierdza miała strzec przejścia między górami a morzem na południe. Razem z warowniami półwyspu Kassandra i Chalkidiki mógł trzymać kontrolę nad całą Zatoką Termajską. Kontrolował też szlak morski z Eubei do Salonik. Zamek wraz z okolicą przechodził w ciągu wieków pod różne rządy. W 1470 roku zdobyli go Wenecjanie, a w 1556 roku Turcy. Był też kilkakrotnie przebudowywany. Znaleziono tu cechy stylu bizantyjskiego i frankońskiego. Ostatecznie opustoszał na początku XX wieku i popadał szybko w ruinę. Do dziś zachowały się w dobrym stanie mury obronne. Ruiny można obejść wkoło wzdłuż murów zewnętrznych. Do środka wchodzi się przez wielką bramę. Wewnątrz, oprócz wieży, nie ma wiele do zwiedzania. Mała cerkiewka św. Paraksewy i kilka stanowisk archeologicznych, na których cały czas trwają prace. Niesamowite wrażenie na uczestnikach wywarła  Dolina Tempe (gr. Τέμπη, Tembi). Jest to głęboki wąwóz w greckiej prowincji Tesalia, pomiędzy Olimpem a górami Ossa, którego dnem płynie rzeka Pinios. Stanowi naturalną granicę między Macedonią a Tesalią. Jej długość to prawie 10 km; w najwęższym miejscu ma 25 m, zaś jej brzegi stanowią urwiska sięgające 500 m wysokości. Wysokie brzegi doliny porastają stare platany i bujna roślinność. Dolina Tempe jest głównym przejściem przez góry z miasta Larisa na wybrzeże, ma więc duże znaczenie strategiczne. Z tego powodu była świadkiem wielu starć w bogatej historii Grecji. Widoczne jeszcze z autostrady w gminie Ambelakia tureckie fortyfikacje i duży meczet wciąż ulegają dalszej, szybkiej destrukcji, zarówno wskutek braku zabezpieczenia konstrukcji, jak i wstrząsów sejsmicznych. Nad rzeką, płynącą dnem doliny, przerzucono wiszący most dla pieszych, który prowadzi do ulubionego greckiego sanktuarium - Agia Paraskewi. Maleńki XIII-wieczny kościółek pw. św. Paraskewii znajduje się w cieniu drzew, doskonale wkomponowany w masyw górski, lita skała stanowi nawet element konstrukcyjny niektórych kaplic. Nad wejściem powiewają dwie flagi: biało-niebieska grecka i żółta, z dwugłowym, czarnym orłem cesarskim, flaga Greckiego Kościoła ortodoksyjnego (prawosławnego). Wnętrze zdobią bizantyńskie malowidła. Charakterystyczna jest ikona przedstawiająca świętą z oczami na tacy - podobno umarła męczeńską śmiercią, wcześniej własnoręcznie się oślepiając, by uniknąć pohańbienia. W grocie skalnej znajduje się źródełko z wodą o cudownych właściwościach dla oczu. Byliśmy także na znajdującym się na wysokości około 1000 m punkcie widokowym na Masyw Olimpu. Roztaczały się stamtąd niesamowite widoki na okoliczne doliny i znajdujące się w nich malownicze wioski. Na wyprawę na najwyższy szczyt Mitikas (2918 m n.p.m.) nie było niestety czasu, gdyż z tego miejsca wyprawa zajmuje osiem godzin w jedną stronę. Niezwykłe widoki roztaczały się również ze zwiedzanego miasteczka Stary Panteleimon. Są tam okazałe kilkusetletnie platany, które stanowią naturalne zadaszenie miejscowym zakładom gastronomicznym. Dla turystów jest udostępnione szereg stoisk z pamiątkami, wytworami rękodzieła ludowego i lokalnymi produktami.W pobliskiej, rodzinnej fabryczce mogliśmy zapoznać się z produkcją sera feta i skosztować jego walorów smakowych. Była możliwość zakupu i przywiezienia do Polski w celu degustacji przez rodzinę. Odwiedziliśmy również olejarnię, gdzie z miejscowych oliwek tłoczy się bardzo dobrej jakości oliwę extra virgin. Z pozostałej po produkcji masy tłoczy się oliwę do lamp a pestki po wysuszeniu stanowią bardzo kaloryczny opał. W tym miejscu również zaopatrzyliśmy się w oliwę, którą przywieźliśmy do Polski. Ponoć z jednego litra tej oliwy, dystrybutorzy wstawiający ją do europejskich sklepów, potrafią zrobić jej aż cztery litry. Z racji przecudnej pogody pozostały czas wolny poświęcony był na plażowanie oraz gry zespołowe w piłkę nożną, siatkówkę i koszykówkę. Wieczorami uczęszczaliśmy na spacery wzdłuż plaży lub graliśmy w karty w zaciszu hotelowych pokoi. Zakwaterowani byliśmy w Hotelu San Panteleimon, w miejscowości Neos Panteleimon, w administracji zdecentralizowanej Macedonia-Tracja, w regionie Macedonia Środkowa, w jednostce regionalnej Pieria, w gminie Dion-Olimp. To urokliwe miasteczko, leżące nad Morzem Egejskim na Riwierze Olimpijskiej. Z hotelu do Morza Egejskiego z ciepłą wodą i piaszczystą plażą mieliśmy około 150 m i kilka kilometrów do mitycznego Olimpu. Warunki lokalowe były bardzo dobre a wyżywienie różnorodne i śmiało mogę powiedzieć, że wręcz wspaniałe. Bardzo dziękujemy organizatorom projektu, za stworzenie warunków do poznania organizacji pracy greckiego przedsiębiorstwa oraz niezwykle bogaty program kulturowy, który przyniósł wiele wrażeń i niezapomnianych doznań. Przeprowadzone przed wyjazdem przygotowanie językowe ułatwiło kontakt w języku angielskim z miejscową ludnością a przygotowanie kulturowe pozwoliło lepiej zrozumieć kulturę narodu greckiego. Dziękujemy panu Adonisowi Karatzios, za przemyślany i dobrze opracowany harmonogram naszych działań oraz troskę w czasie pobytu, jak również za pomoc w zakresie kontaktów z miejscową ludnością i przedsiębiorcą a także pilotowanie bardzo ciekawych wycieczek. Jako kierownik wyjazdu z ramienia szkoły, bardzo dziękuję pani Magdalenie Grzyb opiekunowi a zarazem wychowawczyni klasy 3F, za rzetelne i wręcz wzorowe wywiązywanie się ze swoich obowiązków i poświęcony czas na rzecz zaspokajania licznych oczekiwań uczniów: nadmorskie kąpiele i spacery, kąpiel w basenie, zabawy i gry sportowe, wyprawy do miasta i.t.p.. Zapewne dla wszystkich był to bardzo udany i pouczający wyjazd. Uczniowie zdobyli nowe doświadczenia zawodowe i poznali jakże bogatą i ciekawą grecką kulturę. Oprócz wymienionych powyżej atrakcji, duże wrażenie na uczestnikach wywarł  zorganizowany w hotelu wieczór grecki, podczas którego były demonstrowane tańce w rytm jakże urokliwej rodzimej muzyki. Prezentowane były również ludowe zwyczaje i wytwory rodzimej kuchni. Ponadto dla części uczestników było to pierwsze spotkanie z morzem i górami. Kilku uczniów nauczyło się nawet pływać, co przy dużym zasoleniu Morza Egejskiego było dużym ułatwieniem. Z perspektywy uczestnika mogę stwierdzić, że wróciliśmy do kraju z bagażem nowych doświadczeń zawodowych i niezapomnianych wrażeń estetycznych.
 
Tekst: Jan Podrażka
Foto:  Jan Podrażka

images/galerie/Grecja_maj_2018/640_001.jpgimages/galerie/Grecja_maj_2018/640_002.jpgimages/galerie/Grecja_maj_2018/640_003.jpgimages/galerie/Grecja_maj_2018/640_004.jpgimages/galerie/Grecja_maj_2018/640_005.jpgimages/galerie/Grecja_maj_2018/640_006.jpgimages/galerie/Grecja_maj_2018/640_007.jpgimages/galerie/Grecja_maj_2018/640_008.jpgimages/galerie/Grecja_maj_2018/640_009.jpgimages/galerie/Grecja_maj_2018/640_010.jpgimages/galerie/Grecja_maj_2018/640_011.jpgimages/galerie/Grecja_maj_2018/640_012.jpgimages/galerie/Grecja_maj_2018/640_013.jpgimages/galerie/Grecja_maj_2018/640_015.jpgimages/galerie/Grecja_maj_2018/640_016.jpgimages/galerie/Grecja_maj_2018/640_017.jpgimages/galerie/Grecja_maj_2018/640_018.jpgimages/galerie/Grecja_maj_2018/640_019.jpgimages/galerie/Grecja_maj_2018/640_020.jpgimages/galerie/Grecja_maj_2018/640_021.jpgimages/galerie/Grecja_maj_2018/640_022.jpgimages/galerie/Grecja_maj_2018/640_024.jpgimages/galerie/Grecja_maj_2018/640_025.jpgimages/galerie/Grecja_maj_2018/640_026.jpgimages/galerie/Grecja_maj_2018/640_027.jpgimages/galerie/Grecja_maj_2018/640_028.jpgimages/galerie/Grecja_maj_2018/640_029.jpgimages/galerie/Grecja_maj_2018/640_030.jpgimages/galerie/Grecja_maj_2018/640_031.jpgimages/galerie/Grecja_maj_2018/640_032.jpg


Partnerzy